| ważne daty
2010-01-25 8-my miesiąc i 8-my ząbek, prawa górna dwójka ;) 2010-01-21 7-my ząbek na pokładzie, prawa dolna dwójeczka :) 2010-01-19 A sobie śmigam po dywanie stylem "raczkowania" czyli raczkuję :D 2010-01-18 Przebił się 6-ty ząbek, prawa dwójeczka ;] 2010-01-17 ![]() więcej » powiedzonka
2010-01-08 Powiedziałem tata 2009-07-21 2009-07-15 ![]() 2009-07-14 Custom Myspace Clock 2009-07-13
więcej » | Na basenie :) W końcu doczekaliśmy się poniedziałku i w końcu dotarliśmy na basen ;) Z rana udałam się z Lukasem do klinki musiałam omówić sprawę Mojego implanta, po zakończeniu wizyty umówieni byliśmy z Gosią pod centrum (niestety Madzia nam się przeziębiła) Wizyta szybko zleciała i jeszcze przed dotarciem Gosi szybko w skoczyliśmy do Argosu po koło i udaliśmy się na miejsce spotkania. Gosia już dochodziła więc ruszyliśmy do taxi. Pogoda się dziś nie popisała więc o spacerze mogliśmy zapomnieć. Szybko dostaliśmy się na basen, kupiliśmy bilety i już po chwili znaleźliśmy się w wodzie ;) Pierwsze spotkanie Lukasa z taką powierzchnią wody było dla niego zapewne bardzo ciekawe.. Na samym początku co Mu przeszkadzało, był ten ogromny hałas wywołany przez osoby znajdujące się tam. Gdy jednak po chwili było już okey, wsadziłam go do koła i zaczęła się zabawa :). ( Muszę się poskarżyć na jedną rzecz, o tuż nie pozwolono nam zrobić ani jednego zdjęcia, więc każde było robione na szybko z czego widać na zdjęciach, niestety też dlatego jest ich tak mało ;/) Co niemiara było uśmiechów, chlapania, machania rączkami i nóżkami. Podrzucałam go w kole delikatnie, to sprawiało mu największą radochę, pływałam koło niego i przepływałam pod nim co też było dla niego powodem do śmiechu. Wiedziałam że lubi przebywać w wodzie ale dziś przeszedł samego siebie :) Ogólnie cała zabawa trwała ok 3 godzinek a Lukas nie miał jeszcze dość lecz jak na pierwszy raz uważam że 3 godzinki w zupełności wystarczyły. W następny poniedziałek znów wybierzemy się na basen z tym że już nie tu. Wybierzemy się do sąsiadującego miasteczka gdzie basen dla dzieci jest o wiele większy i mamy na dzieje że tam nie zabronią nam zrobić paru zdjęć ;) Teraz czas na odpoczynek więc do usłyszenia :) Komentarze (3): napisz komentarz Z dniem... w którym wylatuje babcia Małgosia z Przemkiem, wylatujemy i My, My niestety w zmniejszonym składzie, bo Robert zostaje na wyspie. Nasz pobyt nie trwa długo bo zaledwie 10 dni, ale zawsze coś ;) Oczywiście będziemy z Lukasem tęsknić za nim ale nie ukrywamy również że cieszymy się z wyprawy. Dziadki Szelesty to już skaczą z radości, nie mogą doczekać się ponownego spotkania z ich jedynym, ukochanym wnusiem. Tak więc czas na pewno szybko zleci!!! Po powrocie z Polski czeka nas jeszcze mała wyprawa ok 14 marca, do pewnej ślicznej osóbki(oby tylko nic nam nie przeszkodziło) A kogo to mamy odwiedzić?? zdradzimy już wkrótce... P.S Wiolciu notka jest ale jej zawartość dobrze znacie z mamusią ;)...!!!! Buziaczki dla Was...
Komentarze (5): napisz komentarz Już niedługo....
a dokładnie za półtorej tygodnia, czyli 17-go Lutego zawita u nas babcia Małgosia z Przemkiem(brat rodzony Roberta). Będzie to ich pierwsza podróż samolotom i pierwsza wyprawa na wyspę. Dzień przed ich wylotem mają zawitać do Warszawy do Moich rodziców i na drugi dzień mają odwieźć ich na lotnisko :) Cały pobyt będzie trwał do 28 lutego, znów będzie ciekawie Lukas na pewno będzie najbardziej zadowolony dodatkowe 2 pary rąk do noszenia i dwie twarze do rozśmieszania :) Na pewno jeden dzień poświęcimy na wyprawę do Londynu by pozwiedzać i przy okazji odwiedzimy Madzię, bo też w końcu trzeba się spotkać :) tak długo się człowiek już nie widział. A nam pozostało tylko odliczanie.. Buziaczki i miłego weekendu dzieciaczki!!! Komentarze (7): napisz komentarz | archiwum
Podusia (2010-02-04) Wczorajszy dzień jak co dzień, Robert z rana udał się malować części od samochodu a My z Lukasem grzaliśmy kuperki w łóżeczku i czekaliśmy na niego... więcej » |